W pochmurne południe do Wierzbicy przyjechała z Krakowa, na zaproszenie PIK w Iłży, pisarka Katarzyna Ryrych, aby spotkać się z młodzieżą. Na początku spotkania autorka zadała uczestnikom pytanie: Czy lubicie czytać? Część młodych osób odpowiedziała, że nie, ponieważ książki są nudne.
Pani Katarzyna zachęcała jednak do sięgania po literaturę, podkreślając, że „czytanie i pisanie to zabawa słowem. Posługujemy się słowami, by porozumieć się z ludźmi”. Zwróciła uwagę, że słowa mają ogromną moc – mogą ranić, hejtować, ale też podnosić na duchu i dawać wsparcie. „Słowo to silna broń – ma moc zabijania, ale i podnoszenia ludzi z kolan” – mówiła pisarka.
Młodzież z zainteresowaniem pytała, skąd autorka czerpie pomysły do swoich książek. Jednym z inspirujących miejsc okazał się… cmentarz, gdzie uwagę pisarki zwróciła mogiła młodej dziewczyny. Jej historię opisała później w powieści „Pepa w raju”.
Uczestników ciekawiło również, dla której grupy wiekowej najtrudniej jest pisać. Katarzyna Ryrych przyznała, że najwięcej wyzwań stawia literatura dziecięca, bo trzeba myśleć jak dziecko, a jednocześnie zainteresować dorosłego czytającego mu książkę. Pisanie dla dorosłych jest najprostsze – rozumieją oni przesłanie i kontekst. Z kolei tworząc dla młodzieży, należy ją dobrze poznać: obserwować, jak się ubiera, czym się interesuje, jakie ma problemy i jakim językiem mówi. – Młodzież trzeba słuchać, przeglądać media społecznościowe i śledzić młodzieżowe słowa roku – podkreśliła autorka.
Jednym z jej ulubionych młodzieżowych słów sprzed kilku lat jest „jesieniara”, z którym sama się utożsamia.
W trakcie spotkania pisarka poruszała wiele ważnych tematów – bliskości, miłości, szacunku, godności, biologicznego ojcostwa oraz wszechobecnego hejtu.
Spotkanie było pięknym ukłonem w stronę młodzieży, która mogła odnaleźć w powieściach Katarzyny Ryrych swoje troski, problemy, ale też radości i marzenia.


